Szydełkowanie
Gabriela Klejna
Mam na koncie kilometry włóczek przerobionych na przytulanki i kocyki, które cieszą głównie dzieci w ich domach. Ogrzałam niejedną głowę czapką, ale też i niejednym kocem okryłam. Mogę powiedzieć, że jestem jak dobra wróżka z Kopciuszka- zamieniłam głowę w dynię i stworzyłam suknię na bal (co prawda przebierańców, ale bal to bal). Zrobię Stitcha, by mógł towarzyszyć Lilo, Olafa dla każdej Elsy, pacynkę, a nawet pierogi.

