Rodzina Sörner i Celchner rywalizują ze sobą od zawsze. Dzieje się to w czasie II wojny światowej. Pielęgniarka Smorie Sórner próbowała spanikowana uratować życie swojemu mężowi Wilhelmowi, który został zraniony na wojnie w głowę. Wierzyła, że jest szansa, aby ocalić mu życie. Gdy podłączyła męża pod kroplówkę inna pielęgniarka, Emma Celchner weszła do pokoju i zapytała się czy czegoś potrzebuje, czy ma coś przynieść. Smorie nigdy nie lubiła Celcherów ale na prawdę potrzebowała czystego opatrunku. Poprosiła o nie Emmę, która przyniosła je po 10 minutach. Smorie czuwała przy mężu cały czas.

Tego samego dnia, Wilhelm umarł.

Smorie byla zrozpaczona. Przez kilka dni nie odsuwała się od ciała martwego męża. Po jakimś czasie doszła trochę do siebie i połączyła fakty. Wilhelma można było uratować. Wiedziała to. To dlaczego zmarł tak szybko? Miał wstrząs mózgu? Nie, zbadała go i nie miał. Wykrwawił się? Nie, nie było krwi. Podejrzane w całej tej sprawie było to, że Emma Celchner, próbowała jej pomóc, czego nigdy nie robiła. Ich rodziny nienawidził się od wieków!! „To na pewno wina Emmy!” pomyślała. „Pewnie nałożyła jakąś truciznę na opatrunek!” Smorie była z zawodu chemiczką ( w trakcie wojny pracowała w szpitalu bo zdała biologię i chemię, ale podczas wojny chemik jest niepotrzebny) więc znała się na tym.

Postanowiła się zemścić i zamordować rodzeństwo (Emme i jej młodszą siostrę Helene Celchner…)

Smorie postanowiła zabić Emmę i Helene w taki sam sposób, w jaki one zabiły Wilhelma. Dowiedziała się, że Helene ma problemy z pęcherzem i musi dużo pić. Strzelała, że będzie miała szczęście i Emma też się napije. W nocy dodała im do wody manganian (VII) potasu. Rano rodzeństwo Celchner zachowywała się normalnie. Smorie bała się, że albo przejrzały jej plany, albo dzisiaj nie piły. To co się stało wieczorem rozwiało wątpliwości Smorie Sörnen.

Helene i Emma Celchner zmarły 08. lipca 1937r. o godzinie 19:34.

Od śmierci Wilhelma i sióstr Celhner minęły 2 miesiące. Smorie czuła nienawiść do siebie za to co zrobiła, ale też ciągle przeżywała mocno utratę męża. Nie wiedziała co ze sobą zrobić. Ciążyło na niej poczucie winy. Stwierdziła, że tak być dalej nie może.

25 września 1937 roku Smorie Sörner popełniła samobójstwo.

Historię spisali:

Agata Rosada, Bartek Bałacki, Gabriela Kurzyńska, Marysia Burgois, Maks Łuczak, Hania Słonecka